Jaka jest skala waszego instrumentu?
W chwili obecnej to pełne cztery i pół oktawy co czyni nasz instrument bodaj największym tego typu na świecie.
Skąd nazwa?
Posługujemy się nazwą stosowaną przez największego XX-wiecznego popularyzatora szklanej muzyki Bruno Hoffmana, który nazwę tę wykreował z powodu swych skojarzeń z harfą Eola. Zasadność tej nazwy może wydawać się dość kontrowersyjna, jednak rozpowszechniła się ona wśród innych wykonawców, posługujemy się nią więc i my. Osobiście sympatyzujemy jednak z pierwszym określeniem autorstwa Richarda Pockridge'a, który zestawowi "śpiewających kieliszków" nadał nazwę Anielskich Organów.
Czy wielu muzyków "uprawia" szklaną muzykę?
Dziś szklana harfa to rzadkość i zaledwie garstka muzyków na całym świecie kultywuje jej tradycje. W Polsce jedynie Glass Duo profesjonalnie koncertuje na niej. Bardziej popularna jest szklana harmonika, która choć bardziej komfortowa dla wykonawcy i dająca mu większe możliwości fakturalne, nie jest w naszej ocenie instrumentem tak inspirującym oraz artykulacyjnie i wyrazowo bogatym, co szklana harfa.
Skąd czerpiecie repertuar?
Istnieje oryginalny repertuar pisany na szklane instrumenty autorstwa takich mistrzów jak choćby Mozart czy Beethoven. Mamy kilka takich pozycji w swoim repertuarze, jednak staramy się popularyzować szklaną muzykę nie za sprawą oryginalnej literatury, ale dobierając do tego celu nasze ulubione utwory. Gramy przede wszystkim swoje własne opracowania, jak również utwory pisane przez innych specjalnie dla nas.
|